wtorek, 10 maja 2011

Zaległości!

Dziś odkryłam nową pasję: przeglądanie blogów kulinarnych! 
Pasja podglądania apetycznych zdjęć deserów jogurtowych, muffinek, tart owocowych i tysiąca przepisów
 z użyciem rabarbaru! Nie mogę w to uwierzyć! Wnętrzarskie  blogi wyparły kulinarne specjały!
Nic to, jutro na ogród lecę z rana w poszukiwaniu rabarbaru. Jest na 100% ale nie wiem, czy już zdążył odrosnąć, bo mama upiekła pyszny placek z rabarbarem bez proszku do pieczenia ( przez pomyłkę, to raczej nie jest  nowy przepis).Aczkolwiek ciasto zniknęło w zaskakująco szybkim tempie.
Aparat został w pracowni z magazynkiem zdjęć nowości.
Popsuł mi się pistolet do klejenia, ale znowu malowaniem się zajęłam. Nic tylko w łeb sobie strzelić
Nie wiadomo w co najpierw ręce włożyć.
Niebawem czeka mnie kilka egzaminów. Chciałabym  wmieścić się dokładnie we dwóch, ale znając życie może się pogmatwać. Więc muszę znaleźć parę chwil na powtórki. 
Noc taka długa, a dzień mija jak nie wiem co, ale zbyt krótko trwa. 
Zaraz wracam z aparatem. Żeby było czym oko nacieszyć!


czwartek, 28 kwietnia 2011

Pamiątki z okazji Pierwszej Komunii Świętej


Wszystkie kartki wykonuję z najwyższej jakości papierów Canson - w delikatną fakturę.
 Kolorowe papiery to profesjonalne papiery do scrapbookingu.
Do ozdabiania wykorzystuje guziki, koraliki, koronki, wstążki atłasowe i tiulowe,drobne  papierowe elementy przestrzenne takie jak kwiatki, listki, motyle. Wszystko wycinam, jak trzeba to przeszywam na maszynie lub ręcznie. Sklejam, podklejam i pakuję! A wtedy to są już gotowe, żeby trafić w Wasze ręce!

p.s. Całość pakuję w folię. Do kartki dołączam kopertę oraz wydruk z życzeniami, 
który można umieścić w środku kartki lub też  można życzenia wypisać ręcznie.

















Kartki urodzinowe.
















środa, 27 kwietnia 2011

Zaległości!

Tak właśnie sobie uświadomiłam, żeby nadrobić zaległości to chyba bym musiała całą noc posiedzieć, i do tego intensywnie myśleć... a jak wiadomo, z planowanych rzeczy zazwyczaj nic nie wychodzi, a rano muszę wstać skoro świt! Więc zobaczymy co mi się uda dziś opisać i zamieścić ze zgromadzonych zdjęć. Powstawało dużo, dużo kartek, hm...co jeszcze...muszę odszukać aparat to sobie przypomnę:)

Acha... najpierw relacja po odwiedzeniu giełdy staroci. Zazwyczaj żałuję,że mam taka dużą torbę podręczną:), ale jak zawsze okazuje się niezastąpiona! Już zamek się nie domyka, bo torba przeszła swoje w życiu!




Powstrzymywałam się z "łowieniem" staroci. Chociaż staroci to czasem tam wcale nie było widać, raczej chińszczyzna, buble i tandeta, ale dla wytrwałych, krążących po rzeźni zawsze coś się znajdzie:)

wtorek, 12 kwietnia 2011

Korale i broszki.

W końcu udało mi się zrobić kilka sztuk korali i broszek.
Ostatnio chyba dopadło mnie przesilenie wiosenne połączone z przeziębieniem. Na szczęście minęło, mam nadzieję bezpowrotnie. Tak więc trzeba było nadrobić zaległości. Wystarczyło posiedzieć jedną noc i oto efekty. Zainspirowały mnie materiały: wzory i kolory!


KORALE!












BROCHY!






To by było na tyle. Padam ze zmęczenia!